Rozwój duchowy

Według B.L. Neugarten (1977) w wieku średnim wzrasta nastawienie na świat wewnętrzny, „orientacja introspektywna”. Hipotezy najnowsze mówią o prawdopodobnym wzroście zdolności do myślenia uwzględniającego zależność rozwiązywanych problemów życiowych od ich kontekstu.
Jednym z najbardziej zasłużonych pionierów badań nad rozwojem ludzi w wieku średnim był C.G. Jung (1875—1961). Wyniki jego badań nie zostały ujęte w tabele statystyczne, korzystał on ze swych obserwacji w roli psychoterapeuty i tworzył kontrowersyjne uogólnienia, z których szczególnie znana jest trudna do sprawdzenia koncepcja archetypów będących dziedzicznym, zbiorowym doświadczeniem ludzkości, manifestującym się m.in. w snach, mitach, niektórych symbolach (Jung 1966, 1981; Samuels 1985). Lecz wiele z tego, co Jung napisał o rozwoju osobowości dorosłych, jest cenne i inspirujące. Według Junga rozwój osobowości w wieku średnim, nazywany przezeń „indywiduacją”, polega przede wszystkim na nowym ustosunkowaniu się do pewnych fundamentalnych stanów rzeczy i procesów, uważanych zwykle za biegunowe przeciwieństwa, niemożliwe lub trudne do pogodzenia.

Koncepcja tłumaczenia

Rozwój intelektu

Przedmiotem szczególnego zainteresowania przedstawicieli nowego nurtu psychologii rozwojowej stały się możliwości rozwoju intelektualnego ludzi dorosłych. Niektóre z uzyskanych wyników przedstawione zostały w rozdziale 2. Jak była już o tym mowa, rezultaty badań testowych początkowo zdawały się świadczyć niezbicie o regularnym i powszechnym spadku inteligencji z wiekiem. Ten uproszczony obraz został zakwestionowany przez wyniki, które uzyskał K. Schaie (1983) w rezultacie swych trwających 21 lat badań z, wykorzystaniem udoskonalonych przez siebie strategii doboru osób badanych. Stwierdził on, że obraz totalnego spadku inteligencji testowej z wiekiem jest fałszywy. W wieku dojrzałym aż do 70 roku życia tylko część osób wykazuje znaczące pogarszanie wyników, część utrzymuje się na nie zmienionym poziomie, część zaś wykazuje poprawę. Najważniejszym osiągnięciem Schaiego jest udowodnienie, że obserwowane u dorosłych różnice wyników zależne są nie tylko od wieku, lecz w równie istotnej mierze od kohorty, czyli przynależności do określonego rocznika urodzenia. Osoby urodzone później i wychowane w korzystniejszych warunkach mając np. 40 lat mogą mieć lepsze wyniki niż ludzie czterdziestoletni urodzeni dużo wcześniej.

Kobiety już nie są takie

Starsze kobiety natomiast stają się według Gutmanna nawet w społeczeństwach patriarchalnych mniej afiliatywne i podporządkowane, bardziej agresywne, władcze, autokratyczne. Są w porównaniu z młodszymi kobietami mniej zainteresowane wspólnotą, a bardziej własnym działaniem. Gutmann tłumaczy te zmiany uwalnianiem się kobiet i mężczyzn po wypełnieniu obowiązków rodzicielskich od ograniczeń, narzucanych w toku młodzieńczej socjalizacji przez stereotypy ról męskich i kobiecych. Zmiany te oznaczają m.in., że mężczyźni, którzy w fazie wychowywania dzieci dawali żonom oparcie fizyczne i emocjonalne, teraz stają się bardziej ustępliwi, zależni, ale i zdolni do wynikających z tego satysfakcji. Zachodzi tu więc jak gdyby upodobnienie obu płci, oznaczające jednak lepsze wykorzystanie przez każdą z nich ‚Swego potencjału, dotąd tłumionego przez podział ról w rodzinie na opiekuńcze i produkcyjne.
Wyniki uzyskane przez Gutmanna ułatwiają zaakceptowanie tezy R. Goulda (1978, 1980), utrzymującego, że rozwój osobowości człowieka dorosłego polega m.in. na uwalnianiu się od niektórych pozostałości dzieciństwa, które mogą, choć wcale nie muszą, ciążyć na dalszym życiu. Zdaniem tego autora pewne wymiary osobowości zostają w toku wczesnej socjalizacji uformowane, co więcej — zmitologizowane w ten sposób, że dorosły staje wobec trudnej konieczności wyzwolenia się z tego dziedzictwa. Tylko wtedy, gdy potrafi to uczynić, uzyskuje odpowiednią kontrolę nad wyborami, których dokonuje. Aby np. stać się w wieku średnim naprawdę indywidualnością, a nie tylko pozostawać raz na zawsze zaprogramowanym przedstawicielem danej pici, i to w dodatku staroświeckim, jednostka musi nieraz ruwolnić się od presji standardów roli męskiej lub kobiecej, dyktujących jej od dziecka wybór określonych zachowań, celów oraz ocen własnego i cudzego postępowania.

wózki dla dzieci

Ciekawe światło na zmiany osobowości

W drugim okresie ludzkiego życia rzucają studia D. Gutmanna (1977, 1980). Autor ten badał metodą wywiadów i testów projekcyjnych m.in. niepiśmienne społeczności wiejskie Indian Nawaho, Majów z Meksyku, Druzów z Bliskiego Wschodu. Porównując ludzi młodszych (35—54) i starszych stwierdził on, że kobiety i mężczyźni przechodzą po pięćdziesiątce przemiany rozwojowe zmierzające w przeciwstawnych kierunkach. Młodzi mężczyźni — powiada Gut- mann — są najbardziej zainteresowani własną siłą, pracą, zwyciężaniem i władzą nad otoczeniem. Starsi natomiast są bardziej zainteresowani wspólnotą i nie tyle przejawianiem własnej siły, ile wpływaniem na siły tkwiące poza nimi (w tym rzędzie za pośrednictwem rytualnych lub magicznych praktyk). Mężczyźni młodsi starają się być praktyczni, traktują instrumentałnie zarówno świat, jak i własne możliwości; nie unikają wyrzeczeń w imię pracy i w niej właśnie szukają satysfakcji. Starsi natomiast są bardziej wrażliwi na doraźne przyjemności życia i ból. Interesują się nie tylko produkowaniem, lecz także bardziej wyrafinowanym korzystaniem z takich dóbr, jak jedzenie, muzyka, przyjazne kontakty społeczne. Lepiej umieją znajdować i odczuwać przyjemność w toku codziennej rutyny. Jednym słowem stają się mniej agresywni, bardziej afiliatywni, zainteresowani więzią emocjonalną z innymi, zmysłowi.

Rozwój w sferze osobowości

Psychologowie nie ustalili dotąd wspólnego rozumienia pojęcia ,,osobowość”, a co ambitniejsi uczeni tworzą własne teorie osobowości. Niektórzy z nich, jak H. Eysenck (1981), J. Strelau
, zajmują się tymi przejawami osobowości, które, jak temperament, są w zasadzie wrodzone, a tym samym dotyczą interesującej nas tu problematyki marginesowo. Inni badacze osobowości koncentrują się na nabytych w ciągu życia postawach, na rolach społecznych, ukierunkowaniach, celach życiowych itp. Z teorii Freuda płynie inspiracja dla upatrywania głównego pola rozwoju osobowości w rozbudowie jej fundamentalnych części składowych i zmianach wzajemnych relacji między nimi. Osobowość składa !się wedle twórcy psychoanalizy z trzech dynamicz- nych układów. Pierwszym i najbardziej zdeterminowanym przez organizm człowieka jest „id”: system wrodzonych popędów, potrzeb, kieruje się zasadą rozkoszy. „Ego” jest układem, dzięki „id” popycha jednostkę do natychmiastowego zaspokajania potrzeb, kieruje się zasadą rozkoszy. „Ego” jest układem, dzięki któremu jednostka uczy się poznawać rzeczywistość i przewidywać warunki oraz skutki zaspokojenia potrzeb. „Superego” natomiast stanowi system wyuczonych nakazów i zakazów społecznych, które często stają na przeszkodzie natychmiastowemu zaspokojeniu potrzeb, mających swe źródło w „id”. „Ego” kieruje się zasadą realizmu i próbuje pogodzić impulsy płynące z „id” z aktualnymi warunkami i nakazami „superego”.

Testy szybkościowe

Gdy dajemy uczniom testy szybkościowe (rozwiązywane pod presją ograniczonego czasu na ich wykonanie), stawiamy ich w sytuacji zbliżonej do egzaminu, którą traktują z całą powagą. Te same testy stanowią dla ludzi starych materiał raczej obcy ich aktualnym zainteresowaniom i w mniejszym stopniu motywujący do skupionej i szybkiej pracy. P. Baltes i S. Willis dostarczyli danych, potwierdzających słuszność zastrzeżeń tego rodzaju, a w szczególności niedoboru aktywności intelektualnej. Badali oni testami inteligencji ludzi w wieku 60—80 lat, a następnie stwarzali im okazję do ćwiczeń umysłowych w ciągu ośmiu specjalnych posiedzeń. Już po tym niezbyt intensywnym zabiegu stwierdzono wyraźną poprawę wyników niektórych testów — największą w teście relacji figuralnych, małą zaś w znanym u nas dobrze teście Ravena (Baltes, Willis 1982). W innych badaniach, tym razem nad możliwościami poprawy zapamiętywania, R. Kliegel, J. Smith i P. Baltes (1986) zastosowali znacznie większą dawkę specjalnych ćwiczeń. Autorzy ci wyszli z założenia, że aby należycie ocenić rezerwy sprawności lub rozwoju jednostki, należy ją postawić wobec skrajnie trudnego zadania. Zasada ta stosowana jest, jak wiemy, z dobrym skutkiem w sporcie wyczynowym i wydaje się bezsporna. Wybrano m.in. zadanie polegające na zapamiętywaniu listy słów złożonej z 40 nie oowiazanych ze sobą treściowo rzeczowników. Każda lista przedstawiona była osobom badanym tylko raz, słowo po słowie, bez możliwości powrotu do słów eksponowanych wcześniej.

dobry materiał na ojca

Neutralne kulturowo testy inteligencji

Wzrost mierzonej testami inteligencji z wiekiem w grupie osób umysłowo uzdolnionych (nadprzeciętaych) (wg N. Bayleya, za Przełącznikową 1978, s. 25) lepszą miarą inteligencji płynnej są wynalezione przez Cattella tzw. neutralne kulturowo testy inteligencji, które nie wymagają wiedzy, a jedynie porównywania serii prostych rysunków i wykrywania prawidłowości ukrytych w ich zróżnicowaniu i sposobie uszeregowania. Wykorzystanie inteligencji płynnej do rozwiązywania wyrastających przed nami od dziecka problemów prowadzi w wyniku uczenia się oraz transferu wprawy — do rozwoju inteligencji skrystalizowanej. Reprezentują ją wyćwiczone czynności umysłowe, a także znajomość języka i wiedza. Inteligencia płynna jest wrodzona, natomiast inteligencja skrystalizowana zmienia się w zależności od kultury, w której człowiek wyrasta, oraz od jego aktywności i zainteresowań. Wracając po tych wyjaśnieniach do tematu współwystępowa- nia regresu i rozwoju należy stwierdzić, że inteligencja płynna obniża się u ludzi dorosłych wraz z wiekiem, co znajduje wyraz przede wszystkim w spadku zdolności do intensywnej koncentracji uwagi (ważnej np. w rozgrywkach szachowych i rozwiązywaniu szybkościowych testów inteligencji) i jej podzielności, pozwalającej kontrolować kilka działań jednocześnie (Horn 1982). Te niekorzystne zmiany mogą mieć związek m.in. z pogarszaniem się ukrwienia mózgu i zaopatrzenia w tlen pewnych jego obszarów. Ów regres inteligencji płynnej nie jest wszakże tak duży, bv nie pozwalał na dalszą kumulację wiedzy i doświadczenia intelektualnego przez ludzi aktywnych umysłowo. Dlatego w tych czynnościach i dziedzinach, w których wyniki bardziej zależą od wiedzy i doświadczenia niż od szybkości przetwarzania podstawowych informacji, spadek inteligencji płynnej może być z nadwyżką kompensowany przez rozwój inteligencji skrystalizowanej. Świadczą o tym zarówno obserwacie nad rozwoiem kompetencji zawodowej niektórych specjalistów, jak i wyniki badań. Horn stwierdził np. za pomocą testów, że z wiekiem może wzrastać zdolność ujmowania codziennych zdarzeń w nowy sposób, patrzenia na nie z różnych perspektyw, co jest cechą twórczą i życiowo istotną. Należy więc pamiętać, że inteligencja skrystalizowana jest czymś więcej niż systemem nabytej wiedzy. Jej rozwój polega nie tylko na przyroście informacji, lecz także na pojawieniu sie nowych i lepszych sposobów (strategii) myślenia i lepszego dostępu do zasobów pamięci w wyniku odpowiedniej organizacji i integracji wiedzy (Horn 1982).

Koncentracja badań na wstępnej części życia

Dotyczyły tylko części, nie żaś wszystkich lud/.i dofosłych. Przedstawiony zaś wyżej, zaczerpnięty z biologii paradygmat zakłada, że o rozwoju mówić można jedynie w odniesieniu do zmian, które są w danej populacji powszechne, obejmują wszystkich osobników normalnych. Tak więc zarówno omówiony wyżej model rozwoju, jak i badania psychologów doprowadziły do ugruntowania się poglądu, ze właściwym przedmiotem psychologii rozwojowej są zmiany obserwowane u dzieci i młodzieży. Koncentracja psychologów na badaniu rozwoju dzieci była też wspierana przez potrzeby szkolnictwa i innych instytucji wychowawczych, łączących duże nadzieje z wynikami tych Dadań. W rezultacie katedry i zakłady psychologii rozwojowej stały się de facto ośrodkami badań nad pierwszą tylko częścią ludzkiego życia, a w tytułach książek i artykułów pojęcie „rozwój psychiczny” zaczęło niezmiennie chodzić w parze z dopełnieniem „dzieci i młodzieży”. Czytelnik, który weźmie np. do ręki wydaną w roku 1978 książkę B. Hornow- skiego pt. Rozwój inteligencji i uzdolnień specjalnych, odniesie wrażenie, że temat ten nie dotyczy dorosłych. W niektórych wydawanych u nas pracach psychologicznych znajdujemy wprawdzie konstatacje, że człowiek może się rozwijać w każdym wieku, lecz mają one charakter zdawkowych deklaracji, z których nic nie wynika. I tak wydana u nas ostatnio książka Rembowskiego (1984) na temat psychologii starzenia się charakteryzuje ludzi zaawansowanych wiekiem jedynie z perspektywy totalnego spadku sprawności (spowolnienia percepcji i czasu reakcji, rosnącej podatności na wypadki itp.). Nie jest to już wszakże stanowisko wyrażające ostatnie słowo psychologii w tej materii. Książkę, która w polskim piśmiennictwie, obok cytowanej już; pracy W. Szewczuka, wychodzi naprzeciw omawianym tu problemom, opublikowała w roku 1975 Elżbieta Sujak. Nosi ona’ tytuł Rozważania o ludzkim rozwoju i traktuje o ludziach dorosłych. Jest to praca eseistyczna, nie pisana z pozycji psychologii akademickiej. Ukazała się w Krakowie nakładem wydawnictwa „Znak”.

wózki dla dzieci

Rozwój umysłowy

Tendencja do zamykania rozwoju psychicznego w ramach pierwszej części ludzkiego życia znalazła też wyraz i kolejne oparcie w bulwersującej teorii Zygmunta Freuda (1856-1939). Zgodnie z psychoanalizą wszystkie istotne cechy osobowości, a wśród nich schematy reagowania na sytuacje trudne, konfliktowe, formują się w dzieciństwie. Osobowość zostaje ukształtowana w pierwszych latach życia i aby zrozumieć reakcje dorosłego, trzeba się zwykle do nich cofnąć. Psychoanalityk sięga tedy do szczególnie istotnych, traumatycznych przeżyć swego pacjenta z pierwszych lat życia i szuka w nich praprzyczyn jego obecnych trudności. Dawniej, przez całe wieki wyobrażano sobie dziecko jako istotę z psychiką podobną do psychiki dorosłych, a więc zdolną do kierowania się odległymi celami, zasadami, wymaganiami dyscypliny i rozsądku. Dziecko było więc postrzegane jako „mały dorosły”. Nic więc dziwnego, że miano trudności ze zrozumieniem jego reakcji i stosowano metody wychowawcze, które dziś wydają się nam niemądre i okrutne. Freud odwrócił ten stary schemat: w jego koncepcji dorosły stał się w zasadzie „wyrośniętym  dzieckiem”, poruszanym przez ukryte przed jego świadomością mechanizmy, uformowane dawno temu i w zasadzie niezmienne. Wszystkie wyróżnione przez Freuda fazy rozwoju człowieka zlokalizowane są w dzieciństwie. Ostatnia z nich — genitalna — zaczyna się około dwunastego roku życia i zamyka rozwój osobowości (Freud 1984, Salkind 1981).

Spadek inteligencji

W odniesieniu do większości zdolności można go w tym przedziale wieku opisać w dobrym przybliżeniu za pomocą równania pierwszego stopnia” (Wechsler 1972, s. 26—27). Komentując krzywe na rys. 3 Wechsler wskazuje, że spadek inteligencji z wiekiem jest nawet szybszy niż spadek wydolności fizycznej, i stwierdza z naciskiem, że wbrew powszechnemu mniemaniu pewne zdolności umysłowe ulegają w miarę upływu lat większemu uwstecznieniu niż zdolności fizyczne.
nadto bardzo istotny — jak się dalej przekonamy — fakt, że nie wszystkie zdolności intelektualne maleją z wiekiem w takim samym tempie. Stosunkowo najmniejsze pogorszenie wyników następuje w testach wymagających znajomości i rozumienia wielu słów, większe natomiast — w testach zapamiętywania, w testach badających sprawność wykonywania operacji arytmetycznych itp. Wnioski zdające się wynikać z przedstawionych badań testowych zyskiwały — jak się mogło wydawać — przekonującą podstawę teoretyczną w fundamentalnych studiach nad rozwojem myślenia, prowadzonych przez najwybitniejszego bodaj psychologa XX w. J. Piageta (1894—1980). Piaget, z wykształcenia biolog, stworzył na podstawie swych wnikliwych badań teorię rozwoju myślenia, która wyróżnia cztery następujące po sobie stadia jakościowych przeobrażeń:
Stadium inteligencji sensoryczno-motorycznej (od urodzenia do 2 lat); Stadium przedoperacyjne (2—7 lat); Stadium operacji konkretnych (7—11 lat); Stadium operacji formalnych (11—15 lat).
Stadium czwarte i ostatnie przynosi zdolność do abstrakcyjnego myślenia, stawiania hipotez i poddawania ich próbie (Piaget, Inhelder 1967). Skoro jest to — jak przyjmowano za Piage- tem — stadium ostatnie, wypadało mniemać, iż wiek dojrzały nie wnosi już niczego zasadniczo nowego do rozwoju myślenia, a wykorzystuje jedynie sprawności osiągnięte przez umysł u progu wieku młodzieńczego.

Zależności interstadialne

Pokusimy się o bardziej syntetyczne, całościowe spojrzenie na wpływ rozwoju we wcześniejszych fazach życia — poczynając od dzieciństwa — na rozwój w fazach następnych. Będzie więc mowa o zależnościach, które nazwać można interstadialnymi. Jakie znaczenie ma niezbyt jeszcze obfita wiedza tego rodzaju? Ideą przewodnią tej książki jest zainteresowanie Czytelnika wiedzą autorekreacyjną, czyli taką, która może wspomagać kształtowanie przez jednostkę własnej drogi życiowej i własnego [rozwoju w sposób coraz bardziej kompetentny. Znajomość zależności interstadialnych stanowi — jak sądzę — bardzo istotny element tej wiedzy, zapewne nawet ważniejszy niż informacje zawarte w poprzednich rozdziałach. Będzie tu nas więc interesować, w jakiej mierze określony przebieg danej fazy życia (a ściślej pewnych jej aspektów) ułatwia lub utrudnia zmiany rozwojowe lub regresywne w fazach następnych. Nasuwają się tu następujące pytania, na które cząstkowe i rozproszone odpowiedzi formułowano od dawna, odwołując się do zdrowego rozsądku, wiedzy historycznej, obserwacji klinicznych i niektórych badań nad rozwojem człowieka i zwierząt: Czy i w jakim stopniu taki bądź inny przebieg danej fazy życia wpływa na fazę następną? Czy wpływ ten rozciąga się tylko na fazę sąsiednią, czy także na dalsze, a nawet na całe życie? Czy wpływ szczególnie korzystnych warunków rozwoju w fazie poprzedniej na fazę następną w drugiej połowie życia wydatnie maleje?

Ważniejsze przejawy rozwoju i kompensacji zmian regresywnych

Eriksoin uważa starość za czas osiągania pełnej dojrzałości, mądrości i integracji wewnętrznej. Zadanie rozwojowe polega w tym okresie na akceptacji ludzkiej osobowości i własnego życia dzięki mądremu zrozumieniu jego biegu. Brak takiej akceptacji, poczucie zmarnowania życia prowadzi zdaniem Eriksona ku negatywnemu biegunowi w tej fazie, jakim jest rozpacz. Jednym z najciekawszych zadań stawianych sobie obecnie przez psychologów są próby weryfikacji hipotez na temat rozwoju intelektualnego ludzi starych. Potwierdzenie możliwości takiego rozwoju przynoszą m.in. badania D.A. Kramer i D.S. Woo- druf, omawiane w rozdziale 3. Jak pamiętamy, w grupie osób starych stwierdzono więcej przejawów myślenia dialektycznego, wyrażającego wyższe stadium rozwoju, niż w grupach młodszych. Najbliższa przyszłość przyniesie zapewne nowe dane empiryczne na ten temat. Aktywność twórcza i adaptacyjna na mniejszą lub większą skalę zda się być dostępna wielu ludziom w omawianym tu okresie życia. Tradycyjne źródło wiedzy o psychice starców, jakim są biografie i autobiografie, dostarcza licznych przykładów rozwoju zawodowego i twórczego w podeszłym wieku (Szewczuk 1962, Wallis 1975). Dla uczonych i artystów ożywczym zadaniem rozwojowym bywa tu dążenie do stworzenia dzieła życia lub przynajmniej kolejnej pracy. Dokumentem takiego dążenia, połączonego z wyznaniem wiary w nieustanny rozwój w stylu Konfucjusza, jest wypowiedź słynnego malarza japońskiego Ho- kusai (1760—1849) we wstępie do albumu pt. Sto widoków góry Fudżi z roku 1834: „Od szóstego roku życia odczuwałem potrzebę malowania wszystkiego, co widziałem wokół siebie. Gdy osiągnąłem wiek 50 lat, opublikowałem już niezliczoną ilość rysunków, nie byłem jednak z tego, co dotychczas stworzyłem, zadowolony.

Bilans życia

Nierzadko spotyka się pogląd, że starość stanowi okres refleks-;! nad życiem jako całością. Owa starcza refleksja przynosi, nieraz cenne owoce w postaci autobiografii, wspomnień o ludziach
czasach. Dzieła te mają wartość dla historyków i szerokiej publiczności. Niekiedy podejmowane są z wyraźną intencją przekazania ważnych doświadczeń i informacji. Darwin adresował swą autobiografię do wnuków. Benjamin Franklin napisał Żywot własny na użytek syna, dla własnej starczej satysfakcji, której nie skrywa, ale także dla potomności, uzasadniając to tak oto: „Wyzwoliwszy się z nędzy i zapoznania, w jakich się urodziłem wychowałem, i zdobywszy pewne wpływy i niejaką reputację w świecie, przepędziłem życie pod dość szczęśliwą gwiazdą, czyniąc należyty użytek z powodzenia, które zawdzięczam błogosławieństwu bożemu. Toteż potomność może chcieć poznać środki, jakimi się posługiwałem, i zastosować w swoim własnym życiu, gdyby nadawały się do naśladowania” (Franklin 1960, s. 5). Globalna ocena życia była przedmiotem badań M. Susułowskiej (1974, 1975, 1977). Między innymi zbadała ona 30 osób w wieku 65—83 lat (średnia 72). Połowa tych osób mieszkała z rodziną, druga połowa żyła samotnie, 63% badanych wywodziło się z rodzin chłopskich i robotniczych i miało dzieciństwo wypełnione pracą. 11 osób na 30 uznało swe życie za zdecydowanie udane, 13 — za zdecydowanie nieudane, ocena pozostałych 6 osób była ambiwalentna. Na 22 osoby z tej grupy, które wstąpiły w związek małżeński, 12 określiło swe małżeństwo jako nieudane. Tylko 13 osób uznało swe dzieciństwo za spokojne i harmonijne. Pozostałe osoby zarzucały swym rodzicom zbyt małe zainteresowanie nimi w dzieciństwie i chłód uczuciowy. Okazało się jednak, że na ogólnie dodatni bądź ujemny bilans całego życia istotny wpływ ma aktualna sytuacja życiowa. Gdy sytuacja ta jest pomyślna, kiedy osoba badana nie jest samotna itp. — jest ona gotowa również uważać swe życie za udane (Susułowsika 1974).

Obawa śmierci: mity i rzeczywistość

Podczas gdy każda poprzednia faza życia była przygotowaniem do następnej, starość nie ma tej perspektywy i dlatego łączona jest często z myśleniem o śmierci i obawą przed nią. Niektórzy myśliciele i artyści nadają myśleniu o śmierci rangę głównego problemu ludzkiej świadomości i ludzkiego losu. Tu jednak badania psychologiczne przynoszą wynik paradoksalny, podobny temu, który ujawniły wzmiankowane wyżej badania na temat poczucia szczęścia. Okazuje się wprawdzie, że ludzie starzy myślą o śmierci częściej niż osoby w innym wieku, ale nie przejawiają większych przed nią obaw (patrz niżej). Niektóre badania wskazują nawet, że boją się jej mniej niż osoby młodsze (Thomas 1985). Wydaje się, że strach przed śmiercią jest najsilniejszy w obliczu bezpośredniego zagrożenia, które znane jest chyba najlepiej z reakcji tych chorych, którzy nie osiągnęli jeszcze starości, a wiedzą, że wkrótce muszą umrzeć. Wskazują na to badania E. Kubler-Ross (1969, podaję za Smith 1982). Autorka ta na podstawie badań nad osobami śmiertelnie chorymi wyróżniła kolejne ich reakcje na wiadomość o postawionej diagnozie. „Układają się one w 5 faz: Faza odrzucenia. Po usłyszeniu opinii lekarzy o dotknięciu śmiertelną chorobą pacjent nie daje wiary tej informacji. Uważa ją za pomyłkę i szuka nowych lekarzy, a nawet znachorów.

Selektywna optymalizacja zachowania i kompensacja ubytków

Starzenie się, zwłaszcza psychiczne, wypada rozpatrywać jako proces raczej selektywny niż globalny; jest to ponadto proces podatny na działania kompensacyjne (Baltes, Baltes 1980). W miarę postępującej inwolucji organizmu działania kompensacyjne nie mogą obejmować wszystkich sfer aktywności i są coraz bardziej selektywne. Dlatego dla opisu tego procesu wymienieni autorzy posługują się terminem „selektywna optymalizacja”. Jej przejawem jest zachowywanie przez niektórych łudzi, mimo zaawansowanego wieku, wysokiej sprawności w pewnych wyspecjalizowanych dla nich dziedzinach. Mądrość jest wymieniana jako jeden z kierunków, w którym owa selektywna optymalizacja może zmierzać. Inny kierunek to np. aktywność twórcza. H.C. Lehman opublikował w roku 1953 wyniki badań wskazujące na koncentrację twórczej produktywności w większości dziedzin między 20 a 40 rokiem życia i jej spadek w dalszych latach.
Nowsze badania podważyły ten obraz, wynikły m.in. z łącznego potraktowania danych na temat twórców długowiecznych i żyjących krótko. S. Cole (1979) stwierdził u uczonych czynnych aż do emerytury brak wyraźnego spadku produktywności, i to nawet w dziedzinach uznawanych dawniej za domenę ludzi młodych, jak matematyka i fizyka. P.B. Baltes i jego współpracownicy interpretują te wyniki następująco. Starzejący się uczeni mają rezerwy rozwoju, pozwalające, mimo spadku sprawności wykonywania pewnych operacji myślowych, czynić dalsze postępy w sferze wiedzy proceduralnej i faktograficznej, stanowiącej podstawę „inteligencji pragmatycznej”. Tak więc pogarszanie się właściwości inteligencji płynnej w rozumieniu Cattella, określanej przez Baltesa i innych mianem „mechaniki inteligencji”, jest kompensowane przez jej „pragmatykę”. Ponadto starsi uczeni mają lepszy niż nowicjusze dostęp do osób, instytucji i innych środków ułatwiających publikowanie prac. Mamy tu więc do czynienia z procesem selektywnej optymalizacji połączonej z kompensacją. Proces ten ma, jak widzimy, aspekty zarówno psychologiczne, jak i społeczne (Baltes, Dittmann-Kohli, Dixon 1984).

pomoce dydaktyczne matematyka kl i-iii

Zmiany struktury życia

Struktura życia ludzi starych bywa kontynuacją struktury wcześniejszej (np. u rolników, rzemieślników, artystów) lub zmienia się w wyniku zaprzestania pracy zawodowej. Przyczyną zmian struktury bywa też owdowienie, śmierć rodzeństwa, przyjaciół, a także spadek łatwości poruszania się i choroby, utrudniające kontakty z ludźmi. Zmiany struktury życia zależą także od typu społeczeństwa i kultury. W społeczeństwach tradycyjnych starcy cieszą się zwykle prestiżem i są aktywni jako źródło wiedzy i zbiorowego doświadczenia, a także jako strażnicy obrzędowych praktyk (Worach-Kardas 1983; Gutmann 1977; Zimmerman 1983). W społeczeństwach przemysłowych natomiast prestiż społeczny ludzi starych jest znacznie mniejszy. Wraz z odczuwanym spadkiem sił ów obniżony status jest źródłem szeregu czynników psychotraumatyzujących związanych ze starością. Czynnikiem takim może się stać przejście na emeryturę, pogorszenie się sytuacji materialnej, poczucie zależności, nieporadności i nieużyteczności dla otoczenia, opieszałe lub pobieżne traktowanie przez służbę zdrowia, postrzegane jako niechęć leczenia ludzi starych (Falicki 1985). O tym, jak odmienne znaczenie i skutki ma dla poszczególnych osób wstąpienie w finalną fazę życia, przekonują badania nad doświadczeniami związanymi z przejściem na emeryturę. Oto cztery podstawowe typy tych doświadczeń (Wapner i in. 1983): Emerytura odbierana jest przede wszystkim jako wejście w ostatnią fazę życia. Jest to smutny koniec, schodzenie w dół.

Niszczenie nad odnową

Starsza inwolucja ma za przyczynę przewagę procesów katabolicznych nad anabolicznymi , w wyniku czego spada aktywność poszczególnych układów i następuje upośledzenie zdolności przystosowawczych. Inne przyczyny zmian inwolucyjnych to odkładanie się złogów (m.in. w ścianach naczyń krwionośnych) oraz uszkodzenia wynikające z oddziaływań środowiska i trybu życia. Tryb życia i rodzaj diety to czynniki częściowo zależne od podmiotu, mające wpływ na niektóre z wymienionych wyżej zmian. Atrofia oraz zmniejszona aktywność tkanek i organów prowadzi — wraz z pozostałymi przyczynami — do uwiądu starczego i śmierci. Zanim jednak dojdzie do tego stanu, większość ludzi umiera z powodu chorób, wypadków i innych przyczyn. Nasilanie się chorób z wiekiem wynika m.in. ze spadku odporności immunologicznej, będącego jednym z przejawów starzenia się. Wskazują na to m.in. badania nad zgonami w wyniku odoskrzelowego zapalenia płuc (bronchopneumonia). Haleem (1982) stwierdził na podstawie 1004 sekcji zwłok, że wśród osób zmarłych w wieku 0—15 lat zapalenie płuc było przyczyną śmierci w 2,3%, w wieku 16—64 lat — w 6%, w grupie ludzi starych między 65 a 79 rokiem życia — w 13,5%, a w grupie 80 lat i więcej — w 20,3% (w świadectwach zgonu bez autopsji wielkość ta była zawyżona do 41% wśród osób w wieku ponad 64 lata). Przy czym najwięcej zgonów na tę chorobę (37,6%) przypadało na miesiące zimowe: grudzień, styczeń, luty. Płuca, jak wiadomo, pozostają w bezpośrednim kontakcie z powietrzem, zawierającym zanieczyszczenia i drobnoustroje. Spadek odporności organizmu na czynniki chorobotwórcze w wyniku starzenia się powoduje większą podatność na zapalenie płuc i mniejszą skuteczność jego leczenia, zwłaszcza że na starość współwystępuje ono nieraz z innymi schorzeniami.

Ewolucja fizyczna

W omawianej tu części życia D.B. Bromley (1974, drugie, me tłumaczone na polski wydanie) wyróżnia okres przedemerytalny (60—65), emerytalny (65—70) i starczy po 70 roku. Z. Falicki (1985) przyjmuje podział na wiek podeszły (60—74), starczy (75—89) i długowieczność powyżej 90 roku. Sprawność fizyczna i umysłowa jest w tych okresach bardzo niejednakowa i przy dobrym zdrowiu oraz aktywnym trybie życia dopiero po 80 roku, a nieraz i później ustępuje miejsca starczemu zniedołężnieniu. Występują tu też dobrze znane różnice międzyosobnicze, dające podstawę do obserwacji, że wiek funkcjonalny wielu osób jest znacznie niższy lub wyższy od ich wieku kalendarzowego. Dla osób, które dożyły 60 lat, przeciętne dalsze trwanie życia szacowano w Polsce w latach 1970—1972 na 19,3 dla kobiet i 15,5 dla mężczyzn (Klonowicz 1977). J. E. Birren i V.J. Renner (1977) wysuwają przypuszczenie co do hierarchicznej kolejności czynników starzenia się. Wchodzą tu w grę: przyczyny filogenetyczne, długowieczność bezpośrednich przodków i odziedziczone po nich wyposażenie genetyczne, choroby, stopień aktywności poszczególnych organów i wreszcie zdolności.

Osobowość zintegrowana

Przeciwieństwem osobowości biernie zależnej jest typ nazwany przez Neugarten osobowością zintegrowaną. Należą tu osoby o bogatym życiu wewnętrznym i sprawnym umyśle. Są one plastyczne, otwarte na nowe bodźce, dojrzałe. Akceptują swe impulsy wewnętrzne i kontrolują je w dostatecznej mierze. Przedstawiciele tego typu wykazywali wysoki stopień zadowolenia z życia niezależnie od tego, czy ich sposób starzenia się znajdował wyraz w podtrzymywaniu ożywionych kontaktów społecznych, czy też w całkowitej z nich rezygnacji. Oto trzy sposoby starzenia się wyróżnione w tej grupie: a) Przeorganizowanie przez jednostkę swej aktywności w związku z przejściem na emeryturę w taki sposób, że zerwane kontakty z miejscem pracy zostają zastąpione przez wieloraką aktywność w różnych organizacjach, w społeczności lokalnej itp. Koncentracja na wąskiej dziedzinie nowej aktywności, np. w ramach rodziny (pomoc w gospodarstwie, gotowanie, opieka nad wnukami, zajęcia ogrodnicze itp.). Świadome wyłączenie się z kontaktów społecznych. Schemat ten realizują ludzie preferujący tryb życia nie angażujący w żadną rolę społeczną. Wyłączenie się następuje tu nie z powodu złego zdrowia lub innej konieczności, lecz z własnego wyboru. Ludzie obierający tę drogę są nadal zainteresowani światem, lecz realizują swe zainteresowania bez włączania się w sieć interakcji. Są mało aktywni, ale pogodni.

Adwokat oferuje pomoc w zakresie różnych dziedzin prawa

Starzy są podejrzliwi

Zalążków jednostronnie negatywnego stereotypu starości poszukiwać można już u Arystotelesa. W nakreślonej przezeń charakterystyce ludzie starzy są podejrzliwi, złośliwi, gadatliwi. Są też wprawdzie roztropni, ale zarazem tchórzliwi, skąpi i nazbyt interesowni, nie pragną rzeczy wielkich (Arystoteles 1950). Współczesne badania nie potwierdzają mniemania, jakoby wszyscy stawali się na starość w jakiś szczególny sposób psychologicznie podobni. Badania B.L. Neugarten (1968) pozwoliły stwierdzić, że uformowana wcześniej osobowość nie zanika z wiekiem dzięki niej właśnie obraz starości jest bardziej zróżnicowany, niż się potocznie sądzi i niż to wynika z opisanej dalej teorii wyłączania się, z którą Neugarten owocnie polemizuje. Istnieje związek stylu starzenia się z wcześniej ukształtowaną osobowością. Wśród 50 przebadanych osób w wieku 70—79 lat autorka wyróżniła 8 trwałych typów starzenia się, powiązanych z czterema typami osobowości. Oto niektóre z nich. Typ osobowości biernie zależnej ujawnił dwa sposoby starzenia się: Apatyczny, polegający na redukcji kontaktów z ludźmi ograniczeniu całej aktywności np. do zaspokajania własnych potrzeb fizjologicznych. Szukający wsparcia: osoba starzejąca się w ten sposób ma silną potrzebę zależności i kontaktu z jedną — dwoma osobami, które byłyby dla niej podporą.